"Kolejorz" rozbił Jagiellonię 6:1, a na wielkie pochwały zasługują wszyscy jego piłkarze. Jednemu za ten mecz przyznaliśmy ocenę celującą! Oceny lechitów za mecz z Jagiellonią Białystok w szkolnej skali od 1 do 6:
Krzysztof Kotorowski - 4+. Roboty miał niewiele, ale gdy było trzeba - nie zawiódł. Do obrony miał jeden groźny strzał Plizgi, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Lecha. Ten pojedynek wygrał doświadczony Kotorowski.
Mateusz Możdżeń - 5. Tak właśnie powinien grać nowoczesny boczny obrońca, którym Możdżeń przecież nie jest - uważnie z tyłu i aktywnie z przodu. Asysta przy pierwszym golu - palce lizać!
Paulus Arajuuri - 4+. Udany, nawet bardzo udany debiut Fina w Lechu. Gdyby jeszcze zmieścił piłkę w bramce na początku pierwszej połowy, byłby to debiut idealny. Rzut karny dla Jagiellonii został podyktowany po jego zagraniu ręką, ale wydaje się, że sędzia popełnił błąd.
Hubert Wołąkiewicz - 4. Kapitan Lecha zagrał na nietypowej dla siebie pozycji lewego obrońcy i w niej nie zawiódł. Z przodu jednak nieco mniej aktywny niż Możdżeń.
Łukasz Trałka - 5. Jego tytaniczna praca w środku pola przyniosła Lechowi miażdżącą przewagę nad rywalem.
Karol Linetty - 5. Świetny w odbiorze piłki, świetny w kreowaniu akcji. 19-latek wyrasta na naprawdę klasowego pomocnika.
Gergo Lovrencsics - 5+. Piękny gol (ostatni dla Lecha w tym meczu) był ukoronowaniem jego bardzo dobrego występu.
Kasper Hämäläinen - 5+. Równie pięknym golem otworzył wynik, a potem ładnie napędzał akcje "Kolejorza".
Szymon Pawłowski - 4. Zagrał dobre spotkanie, ale był... najsłabszym ogniwem w ofensywie Lecha. Bardzo chciał strzelić swojego gola, tym razem nie wyszło.
Łukasz Teodorczyk - 6. Król pola karnego. Do tej pory często dochodził do sytuacji bramkowych, ale irytował ich marnowaniem. W sobotni wieczór do umiejętności szukania piłki w polu karnym dołożył zabójczą skuteczność. Najlepszy piłkarz meczu!
Daylon Claasen - 4+. Wszedł na boisko, gdy mecz był już rozstrzygnięty, ale dołożył ważną cegiełkę do sukcesu.
Dawid Kownacki - 5. Potrzebował niecałej minuty, by strzelić swojego gola w tym meczu. Nam bardziej niż golem zaimponował jednak świetnym przeglądem sytuacji w momencie, gdy asystował Lovrencsicsowi.
Dimitrije Injac - Grał za krótko, by go ocenić.
Marcin Kamiński - 4. Występ bez zarzutu, choć nieco mniej spektakularny niż Paulusa Arajuuriego.
Mateusz Możdżeń - 5. Tak właśnie powinien grać nowoczesny boczny obrońca, którym Możdżeń przecież nie jest - uważnie z tyłu i aktywnie z przodu. Asysta przy pierwszym golu - palce lizać!
Paulus Arajuuri - 4+. Udany, nawet bardzo udany debiut Fina w Lechu. Gdyby jeszcze zmieścił piłkę w bramce na początku pierwszej połowy, byłby to debiut idealny. Rzut karny dla Jagiellonii został podyktowany po jego zagraniu ręką, ale wydaje się, że sędzia popełnił błąd.
Hubert Wołąkiewicz - 4. Kapitan Lecha zagrał na nietypowej dla siebie pozycji lewego obrońcy i w niej nie zawiódł. Z przodu jednak nieco mniej aktywny niż Możdżeń.
Łukasz Trałka - 5. Jego tytaniczna praca w środku pola przyniosła Lechowi miażdżącą przewagę nad rywalem.
Karol Linetty - 5. Świetny w odbiorze piłki, świetny w kreowaniu akcji. 19-latek wyrasta na naprawdę klasowego pomocnika.
Gergo Lovrencsics - 5+. Piękny gol (ostatni dla Lecha w tym meczu) był ukoronowaniem jego bardzo dobrego występu.
Kasper Hämäläinen - 5+. Równie pięknym golem otworzył wynik, a potem ładnie napędzał akcje "Kolejorza".
Szymon Pawłowski - 4. Zagrał dobre spotkanie, ale był... najsłabszym ogniwem w ofensywie Lecha. Bardzo chciał strzelić swojego gola, tym razem nie wyszło.
Łukasz Teodorczyk - 6. Król pola karnego. Do tej pory często dochodził do sytuacji bramkowych, ale irytował ich marnowaniem. W sobotni wieczór do umiejętności szukania piłki w polu karnym dołożył zabójczą skuteczność. Najlepszy piłkarz meczu!
Daylon Claasen - 4+. Wszedł na boisko, gdy mecz był już rozstrzygnięty, ale dołożył ważną cegiełkę do sukcesu.
Dawid Kownacki - 5. Potrzebował niecałej minuty, by strzelić swojego gola w tym meczu. Nam bardziej niż golem zaimponował jednak świetnym przeglądem sytuacji w momencie, gdy asystował Lovrencsicsowi.
Dimitrije Injac - Grał za krótko, by go ocenić.
Marcin Kamiński - 4. Występ bez zarzutu, choć nieco mniej spektakularny niż Paulusa Arajuuriego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz